Korzystając z naszej witryny, wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookie. Używamy ich w celu poprawy jakości z tej strony, specjalnie dla Ciebie, pomagają nam zrozumieć Twoje potrzeby (pomagają nam zbierać statystyki), pomóc naszym partnerom dostarczyć odpowiednią zawartość wyświetlaną na naszej stronie internetowej. Aby dowiedzieć się więcej na temat plików cookie kliknij tutaj .

cookies
noimage

Historia zamku książąt mazowieckich

Pierwsze budowle obronne, na miejscu dzisiejszego zamku zaczęły powstawać zapewne już w XI wieku. Źródła pisane mówią o tym, ze w XII-XIII wieku istniała tu kasztelania. W 1138 roku przebywał w niej sam Bolesław Krzywousty. Z resztą władca ten zmarł właśnie w Sochaczewie, w pobliskim klasztorze Benedyktynów, pod wezwaniem Trójcy Świętej, niedługo po tej wizycie. Znane nam źródła pisane z 1221 roku mówią nam o kasztelanie imieniem Falanta oraz pokazują Sochaczew jako stolicę kasztelani. Zgodnie z wiedzą jaką na tą chwilę dysponujemy na dzisiejszym wzgórzu zamkowym istniał wtedy typowo obronny gród ziemno-drewniany. Tak naprawdę niewiele wiemy o historii grodu z tamtego czasu. Wiemy natomiast, ze samo miasto Sochaczew rozwijało się bardzo dobrze. Świadczą o tym chociażby podjęte inwestycje takie jak budowa kościołów. Między innymi farnego czy Dominikanów. Nic dziwnego z resztą, skoro miasto stało na skrzyżowaniu ważnych szlaków handlowych. Kolejna znana nam data to rok 1286. Wtedy to podczas najazdu litewsko-ruskiego istniejący gród został doszczętnie spalony. Wtedy to wzgórze zamkowe na jakiś czas opustoszało. Na jaki, tego do końca nie wiemy. Bo tu właśnie trwa mały spór badaczy historii sochaczewskiego zamku. Jedni budowę częściowo murowanej warowni przypisują już Siemowitowi II, który ponoć tuż przed śmiercią w 1345 roku ufundował murowany zamek. Inni przesuwają datę powstania warowni na czasy panowania Siemowita III, czyli kilka lat później. Jedyny dokument na jakim możemy się w tej sprawie oprzeć, to dokument kaliski z 27 grudnia 1355 roku. Wymienia on juz sochaczewski zamek wśród innych zamków i grodów Mazowsza. I to w zasadzie tyle ile mamy "pewników". Co do wyglądu samego zamku, tu również mamy wiele kwestii spornych . Według najnowszych i najbardziej prawdopodobnych teorii możemy z dużym prawdopodobieństwem określić, ze sochaczewska warownia, jak na tamte czasy nie był wielką budowlą. Zamek wzniesiony był na planie trapezu, o bokach 30x35 metrów. Wybudowany został z cegły palcówki, charakterystycznej dla średniowiecznych budowli obronnych w Polsce. Cegła ta była tworzyła wytrzymalszy mur niż cegła bez wyżłobień, wykańczana za pomocą deski. Wiemy też, ze zamek stał na fundamencie z polnych kamieni. Ze źródeł pisanych też wiemy o dwóch wieżach mieszczących się w obrębie książęcej rezydencji. Jedna z nich wybudowana została na planie kwadratu o wymiarach 7,5x4,5metra i znajdowała się w na wschodzie, wysunięta całym swym obwodem poza mury zamku. O drugiej z nich wiemy niewiele. Dotychczasowe badania archeologiczne nie odsłoniły miejsca, gdzie wieża mogła się znajdować. Prawdopodobnie ma to związek z tym, ze w 1919 roku północny stok wzgórza zamkowego, ten na którym miała znajdować się wieża, uległ obsunięciu. Wtedy prawdopodobnie bezpowrotnie straciliśmy fundamenty rzeczonej wieży. Przez analogie do innych obiektów z tych czasów (np. do zamku w Warszawie) możemy jedynie domyślać się, że mogła być to typowa "wieża wielka". Jednak i ta teorię podważają niektóre źródła pisane. Jedno jest pewne. W tejże właśnie wieży znajdowało się jedyne murowane sklepienie w całym zamku. Początkową wysokość obu wież szacuje się na około 5-8 metrów. W późniejszym okresie były podwyższane za pomocą drewnianej nadbudowy. Co ciekawe w pierwotnym okresie wieże równały się wysokością murom obwodowym warowni. A co do samych murów, to zdecydowanie możemy stwierdzić, że ich szerokość wynosiła około 2,5 metra, czyli jak na tamte czasy była typowa dla takich właściwe założeń. Kolejna zagadka to miejsce wjazdu do średniowiecznego zamku. To również do dziś nie zostało jednoznacznie ustalone. Prawdopodobnie w pierwszym okresie istnienia warowni wjazd do zamku prowadził przez kurtynę przy wieży północnej. Później zaś przesunięty został do wieży wschodniej i tam pozostał przez cały okres późnego średniowiecza. Źródła pisane przychodzą nam tu z pomocą i informują, że wjazd do zamku wiódł po długim dębowym moście z poręczą. Jednak podczas żadnych badań archeologicznych pozostałości tego mostu nie zostały uwidocznione. Albo może nawet nie były nigdy poszukiwane. Jeśli chodzi o budynki w środku zamkowego założenia to tu możemy być pewni, że były one drewniane. O tym dokładnie mówią nam różne źródła pisane. Głównym i reprezentacyjnym budynkiem był "dom królewski". Mieścił się on przy południowej kurtynie. Z dokładnych opisów wiemy, ze miał trzy kondygnacje. Na barterze znajdowały się "piwnice" i składy. Na pozostałych kondygnacjach sale mieszkalne przeznaczone dla monarchy. Z budynkiem tym połączono kolejny "dom stary". Ten na parterze miał więzienie, a na piętrze mieszkanie starosty. Za to do kurtyny północnej, juz w XVI wieku dostawiono "dom nowy". Budynek ten połączony był z wieżą i przeznaczony był dla załogi oraz mieścił kilka sal mieszkalnych. Warto też wspomnieć, że w zamku były dwie latryny. Znajdowały się w murach od południa i od zachodu, a nieczystości z nich były odprowadzane do zamkowej fosy. Co ważne zamek nie posiadał studni. wodę dostarczał do niego tak zwany woziwoda.

O znaczeniu zamku, w czasach kiedy jeszcze znajdował się we władaniu Książąt Mazowieckich z pewnością świadczy fakt, że w 1377 roku to właśnie na sochaczewskim zamku Siemowit III zwołał zjazd książąt i wielmożów z całego Mazowsza. To właśnie tu uchwalone zostały "statuty sochaczewskie" czyli pierwszy spisany zbiór praw dla całego Mazowsza. W 1476 roku, na sochaczewskim zamku podpisano akt inkorporacji, czyli włączenia ziemi sochaczewskiej do Korony Polskiej (oficjalnie inkorporacja całego Mazowsza została ogłoszona w 1529 roku podczas sejmu w Piotrkowie). Potężny zamek książęcy stał się wtedy stacją królewską oraz siedzibą urzędu ziemi sochaczewskiej. Oprócz podpisującego akt inkorporacji Kazimierza Jagiellończyka, wiemy że w 1494 roku przebywał tu na pewno kolejny król Polski Jan Olbracht.

A wracając do historii samego zamku, w tym miejscu warto wspomnieć, wzgórze zamkowe, na którym stoi warownia jest polodowcowe, a co za tym idzie dość niestabilne. Nie raz niestabilność wzgórza nie dawała o sobie zapomnieć. Ciągłe osuwanie sie zboczy prowadziło do pękania murów zamku. Również zabudowania wewnątrz murów doprowadzane były do ruiny. Większość potrzebnych do życia pomieszczeń, takich jak kuchnia, stajnie czy warsztaty przeniesiono poza obrąb murów na otoczone częstokołem podzamcze Na początku XVII na zamku wydarzyła się katastrofa budowlana. Po niej to król Zygmunt III Waza nakazał ówczesnemu staroście sochaczewskiemu, Stanisławowi Radziejowskiemu, odbudowanie obiektu. Aby tego dokonać, w 1068 roku, starosta ów najpierw rozebrał całość gotyckiego założenia, pozostawiając jedynie dziś juz nieistniejącą, wieżę północną. Poziom wzgórza podniesiono o 1,5 metra i wzmocniono na narożach. W 1630 roku ukończono parter i część pietra. W 1638 roku całość nakryto prowizorycznym dachem. Całość założenia uzyskała prawdopodobnie formę trójskrzydłową z reprezentacyjnym skrzydłem zachodnim. Na fundamencie rozebranej baszty wschodniej ustawiono ośmiokątna wieżę, która pełniła funkcję kaplicy. Dziedziniec zamykał nowy mur. Był on znacznie węższy od tego średniowiecznego, gdyż posiadał jedynie 1 metr szerokości. Wjazd do zamku pozostał od strony wschodniej i tak jak poprzednio prowadził przez dębowy most. I wtedy nadszedł pamiętny rok 1655. Przyniósł on zniszczenie wielu zamkom znajdującym sie na terenie Polski. Nie inaczej było z zamkiem w Sochaczewie. Zamek został zniszczony i spalony. W pożarach utracone zostały księgo grodzkie, które gdyby przetrwały do dziś byłby zapewne jednym z lepszych źródeł wiedzy o tamtych okolicach. W latach 1789-1790 jest jeszcze restaurowany. Jednak przy tej odbudowie starosta Walicki skupia się juz tylko na pomieszczeniach urzędowych. Tak naprawdę Walicki nawet nie restauruje zamku, bardziej przeprowadza remont tego co jeszcze z niego zostało i adaptuje te pomieszczenia na biura i urzędy. Zamek na zawsze już utracił swe funkcje mieszkalne.

Kres istnienia zamku przynosi insurekcja kościuszkowska z 1784 roku. Został on wtedy zniszczony przez działa wojsk pruskich. Około 1815 roku zawaliły się pozostałości dwóch zamkowych baszt. Prób odbudowy warowni juz nigdy nie podjęto.